Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arena. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arena. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 marca 2014

Umbra w Pruszkowie


Ostatnio (ponad dwa tygodnie temu!) zawitałem z Umbrą w gościnę do Wielce Podstępnych Rzezimieszków - Pruszkowskiego Klubu Gier Bitewnych. Spotkanie odbyło się w budynku przy ulicy Kraszewskiego 18 w klimatycznej salce na poddaszu. Zarówno ja, jak i Umbra zostaliśmy tam bardzo ciepło przyjęci. W ramach pokazów zagraliśmy dwie bitwy na czymś co określam core rulsami :P Pruszkowskim graczom spodobała się Umbra tak bardzo, że nawet zaopatrzyli się we własne drużyny. I dzięki temu miałem okazję zawitać do nich ponownie, ale o tym w innym poście...










sobota, 29 czerwca 2013

Raport: Arena 22.06.13

 
W ramach minionej Areny udało mi się rozegrać trzy potyczki. Jedną z Kudłatym i dwie z Igą. Tym razem jednak czeka na Was krótki opis tych potyczek i ich podsumowanie - jestem uwikłany w walkę z pracą magisterską. A te upały wcale nie pomagają...


1 potyczka vs Kudłaty

Kudłaty mocno mnie zaskoczył - jego goblińska drużyna opierała się na sile kusz i przyznam szczerze, zrobiła z moich krasnoludów jeże. Mistrz łuku, Strzelec, Przepatrywacz, dwóch Łowców, Strażnik kniei i Kapłan. Niby bez liczebnej przewagi, bez bohaterów o potężnych statystykach. Ale za to z przemyślanym ekwipunkiem i dobrą taktyką. Do tego zagrałem bez pomysłu i Kudłaty z łatwością mnie rozstrzelał.




 
2 potyczka vs Iga

W tej grze miałem straszliwe szczęście - wylosowałem zadania: Pupil, Zemsta i Poltergeist. W pierwszej aktywacji całej gry udało mi się ustrzelić wrogiego Skrytobójcę i dokonać Zemsty. Do tego na linii strzału miałem na 'czysto' Pupila, który został ściągnięty na początku drugiego Cyklu i w ten sposób zgarnąłem dwa Punkty Triumfu. Gra była tak szybka, że nawet nie zdążyłem zrobić zdjęcia stołu.

Trzecia potyczka w toku - krasnoludy biegają po całym stole. a przeciwnik czai się za domkiem.

3 potyczka vs Iga

Czy wspomniałem już, że wszystkie potyczki rozegraliśmy na tym samym terenie - w Prastarej dzielnicy? Tym razem oboje wiedzieliśmy jak dogodne wykorzystać teren rozgrywki i gra nie skończyła się w pierwszym Cyklu ;) Mnie najbardziej zaskoczyły moje krasnoludy, które sprintem rzuciły się na znaleziska (zgarniając 4 z 6) i dopadła do wroga w pobliżu jego strefy rozstawienia. Stało się tak dzięki rażącego nieskuteczności naszych strzelców. I dobrze, bo w zawarciu było bardzo ciekawie. I gdyby nie to, że udało mi się przetrzymać łowców (a miała ich Iga trzech - Łowcę głów, Łowcę czarownic i Łowcę nagród) w oddzielnych walkach to wynik potyczki mógłby być całkowicie inny. Jednak krasnale (rozsierdzone po tym jak zebrały baty od goblinów) nokautowały przeciwników jak leci i po Teście Paniki udało im się wygrać.

Niedługo czeka na Was relacja z turnieju, a od przyszłego tygodnia zaczną pojawiać się teksty o domenach magii i ich użyteczności. Tym razem nie będzie tygodniowych lagów! Obiecuję się postarać :)

wtorek, 25 czerwca 2013

Raport: 17.06.13


Spotkaliśmy się z Igą, tradycyjnie w Paradox Cafe, żeby rozegrać potyczkę Umbry na 750 SD. Jako, że po ostatniej grze nie rozpakowałem modeli to ponownie dałem szansę krasnoludom. Iga zaś postawiła na praworządnych wojowników w towarzystwie Ulicznego Sędziego. (ludzie: herszt czempion królewski, uliczny sędzia, mistrz miecza; gnom czarodziej; krótkini: zwiadowca i gladiator)  Pierwsza potyczka potoczyła się tak szybko, że zdecydowaliśmy się zagrać dwa razy - zaczęliśmy trochę po 19, a skończyliśmy około 21. Uwielbiam te szybkie rozgrywki :)

Dla przypomnienia:

Moja krasnoludzka drużyna: Herszt Gladiator, Kapłan, Rusznikarz, Strażnik Kniei, Sierżant Strażników, Barbarzyńca. Charakter neutralny.
Druzyna Igi: Herszt Czempion Królewski, Uliczny Sędzia i Mistrz Miecza (ludzie z Vartevii), Gnom Czarodziej, Krótkini - Zwiadowca i Gladiator, Orczy Łowca Głów (a raczej łowczyni :) ). Charakter praworządny.

W pierwszej bitwie to moja drużyna miała możliwość wyboru terenu potyczki - z dwóch wylosowanych przeze mnie terenów wybrałem Nawiedzony Cmentarz. Drugi teren był bardziej zastawiony, a przecież nie chciałem utrudniać zadania Rusznikarzowi. Iga wybrała strefę rozstawienia przy krawędzi w pobliżu lasu, niecnie kryjąc się wśród drzew. Na szczęście mogłem skorzystać ze zdolności Strażnika Kniei i wystawić Rusznikarza w pobliżu środku stołu. Jak się okazało trafiła tam Wielka zdobycz od Igi, a naprzeciwko niej, w strefie Igi, stanęła Westalka. Moim drugim zadaniem było Pokonać tchórzy (oczywiście musiałem wymienić pierwszy zestaw zadań). Drugie zadanie Igi (która także zdecydowała się na wymianę zadań) pozostało do końca gry tajemnicą.

W pierwszym Cyklu wszyscy bohaterowie ruszyli w kierunku Wielkiej Zdobyczy, do której udało się dojść jedynie Rusznikarzowi. Była to rekompensata za wcześniejszy nieudany strzał w kierunku Zwiadowcy. Oboje skorzystaliśmy też z okazji i dopadliśmy do Znalezisk. Mi trafiły się dwa przedmioty, a bohaterowi Igi wybuchło coś w twarz. Z resztą w całej potyczce kości Igi nie były zbyt łaskawe, co znacznie ułatwiło mi rozgrywkę.

W drugiej turze, dzięki magii natury, udało mi się wygrać inicjatywę. Rusznikarz obrał na swój cel Ulicznego sędziego, który był w zasięgu szarży i czekał tylko, żeby zrobić moim bohaterom jesień średniowiecza. Krótkie przycelowanie, Złowrogie smarowidło i sędzia dostał siedem obrażeń! Strasznie chciałem go wyeliminować, gdyż wiem jak bardzo mocna jest jego aura, ale coś źle policzyłem i nie uwzględniłem jego Heroizmu i pozostał mu jeden punkt Witalności. Na szczęście w zanadrzu miałem jeszcze Napitek z pestek i Rusznikarz był przez chwilę bezpieczny. Przez chwilę, bo zaraz dostał szarżę od Zwiadowcy, który skutecznie wyprowadził precyzyjne pchnięcie i pozbawił mnie dwóch punktów witalności. Ale byłem na to przygotowany - w pobliżu czekał Strażnik kniei, będący pod wpływem Dzikiego ataku. Wykonał szarżę na Zwiadowcę i go zabił. Dodatkowa kość w ataku standardowym jest zabójcza. Pod koniec Cyklu zadziałał jeszcze Rusznikarz, który dostał rozkaz i odstrzelił Ulicznego sędziego.

Chwile po zejściu Ulicznego Sędziego i Zwiadowcy
W kolejnym Cyklu, zdecydowałem się użyć Słoja patisonów na Łowcy głów, który był najbliżej mojego Rusznikarza. Iga odpowiedziała na to szarżując Mistrzem Miecza w mojego krasnoluda ze strzelbą. Szczęście w kościach znów zadziałało i atak został sparowany. Na ratunek Rusznikarzowi ruszyli kolejno Strażnik Kniei, Barbarzyńca i Herszt. Dopiero ten ostatni się sprężył i wykluczył z dalszej walki przeciwnika (ale miał łatwiej bo atakował w plecy). W tym czasie Iga rzuciła magiem wolę walki na swoją orczycę, co wystawiało mnie na jej atak. Dlatego Rusznikarz dostał rozkaz obrony pleców Herszta tracąc w ten sposób Punkt Triumfu z Wielkiej Zdobyczy. Mógłby też strzelać, ale chwilę przed tym nizioł Gladiator zaświecił mu Szkiełkiem prosto w oczy. Tenże Gladiator zaatakował też w plecy Barbarzyńcę. Całe szczęście był to typowy niziołek i wiele krzywdy mojemu krasnoludowi nie wyrządził.

Mistrz Miecza pokonany przez mały tłum krasnoludów.
Kolejny Cykl okazał się być ostatnim. Rusznikarz przycelował i wystrzelił w Łowcę głów. Strzał ten poważnie zranił orczycę, ale zostały jej jeszcze dwa punkty Witalności. Jak to się mówi: always bring a gun to a knife fight :) Barbarzyńca bez większych problemów wyrwał się z walki i zaszarżował na orczycę. Potężny atak, zejście przeciwnika i ubite 60% przeciwników. Dzięki zadaniu Pokonać tchórzy wygrałem grę.

Rusznikarz strzela do Łowcy Głów.
A Barbarzyńca go dobija. Koniec gry!


Drugą grę rozegraliśmy w  Tajemniczym borze. Ja rozstawiłem się w narożniku, Iga naprzeciwko mnie zostawiając na drugiej stronie samotnego Zwiadowcę. Tym razem zadania które miałem wykonać to Próba młodegoPolowanie na wiedźmy. Z tego co się później okazało Iga miała wykonać Trening Strzelecki i Pokonać tchórzy. Szczególnie trudne było te pierwsze zadanie gdyż w drużynie Igi nie było żadnego strzelca!

Początek gry.
Przebieg tej potyczki był bardziej pasjonujacy niż pierwszej, gdyż tym razem w walce związane były prawie wszystkie modele, co przełożyło się na bardziej wyrównane widowisko. Tym razem Iga nie miała tak dużych problemów z moim Rusznikarzem - na stole było dużo terenu, w ruch poszły też Szkiełka i Słój Patisonów, okraszone szybką szarżą Gladiatora.

Rusznikarz w tej grze nie miał łatwo - Iga skutecznie go blokowała.
W czasie gdy Iga niepokoiła Rusznikarza, ja  wielkim wysiłkiem dopadłem do Zwiadowcy. Dzięki Dzikiemu atakowi mój Strażnik kniei pokonał go bez większych problemów. Próba młodego została wykonana i pozostało mi tylko ubić wrogiego maga.

Strażniczka kniei poluje na Zwiadowcę.

Akcja ratowania Rusznikarza. Tym razem krasnoludy popisały się rażącą nieskutecznością.
Ruszyła więc na odsiecz Rusznikarzowi cała moja banda. Tylko jakoś zapomnieli krzywdzić przeciwnika. Udało mi się nawet zaszarżować wrogiego maga, ale nic to nie dało, a mój Sierżant został wręcz osaczony przez wroga. Barbarzyńca ściągnął Gladiatora, uwalniając Rusznikarza, gdy nagle Igowy Mistrz Miecza skrytykował mojego zdrowiusieńkiego Herszta.

W czasie gry Sierżant próbował zabić wrogiego maga, do walk włączył się mój Herszt i...

... w kolejnym Cyklu już go nie było. Mistrz Miecza tym razem się postarał!
Byłem w bardzo kiepskiej sytuacji - Rusznikarz i Sierżant ledwo żyli, Barbarzyńca związany walką, reszta też mało efektywna. W kolejnym Cyklu pierwsza aktywacja była Igi i zdecydowała się wykonać akcję swoim magiem - rzuciła czar Wolę życia na swoją ulubioną orczycę i odsunęła się od pobliskiej walki. Dzięki temu idealnie wystawiła się na strzał mojego Rusznikarza. Ten, nieużyteczny do tej pory, zaparł się i wystrzelił. Trafienie z docelowaniem udało się i rzut na obrażenia pozostał formalnością. Polowanie na wiedźmy dało mi drugi Punkt Triumfu i zwycięstwo!

Sytuacja na stole po zwycięskiej akcji. Jeszcze chwila i to Iga świętowała by zwycięstwo.





wtorek, 18 czerwca 2013

Arena: Warszawa 22.06

Zapraszam do Paradox Cafe na spotkanie z Umbra Turris. W najbliższą sobotę od godziny 11 będzie można zagrać, popatrzeć lub nauczyć się grać w Umbrę. Jest to dobra okazja, żeby przygotować się na zbliżający turniej. Wyciągajcie więc swoje modele i przybywajcie!

środa, 29 maja 2013

Raport: 27.05.13

Miałem przyjemność zagrać w poniedziałek z Pierzastym bardzo ciekawą potyczkę. Tym razem znałem rozpiskę przeciwnika przed grą, więc postanowiłem zaszaleć i dać szansę krasnoludom. Jest to nieco kosztowna rasa i mimo prób wszelakich, na 750SD udało mi się wcisnąć tylko sześciu bohaterów.

Moja krasnoludzka drużyna: Herszt Gladiator, Kapłan, Rusznikarz, Strażnik Kniei, Sierżant Strażników, Barbarzyńca. Charakter neutralny.

Drużyna Pierzastego: człowiek Herszt Gladiator, mrokin Kleryk, goblin Akolita, mrokin Złodziej, goblin Skrytobójca, człowiek Berserker, mroczny faun Strażnik Kniei, ork Bard napierdalacz. Charakter zły.

Przy wyborze terenu rozgrywki miałem szczęście i wybrałem Prastarą Dzielnicę - teren niezbyt dobry do strzelania, ale drugi teren dawał złym Kości Udręki, więc odpadł automatycznie. Pierzasty wystawiał się jako pierwszy i wybrał rozstawienie na całej szerokości stołu. Mi przypadła strefa rozstawienia w lewym rogu, co mnie ucieszyło - mało licznej drużynie łatwiej w takim przypadku bronić się przed bieganymi zadaniami. Obaj skorzystaliśmy też ze swoich Strażników kniei i w pobliże środka stołu trafili nasi strzelcy - wrogi Skrytobójca przyczaił się przy stojącym na środku monolicie, mój Rusznikarz stanął przy z ruinach naprzeciw mojej strefy rozstawienia.

W tej potyczce miałem za zadanie zdobyć Wielką zdobycz (która trafiła na szczyt monolitu), Rusznikarz miał do wykonania Strzelecki Trening, a cała drużyna chciała tylko Pokonać tchórzy i wrócić rychło do karczmy.

Przebieg naszej bitwy był bardzo ciekawy. W pierwszym Cyklu w znaleziskach znaleźliśmy po dwa przedmioty, w pojedynku strzeleckim górą był mój Rusznikarz, ale w jego kierunku biegli Berserker i mroczny faun. Trzeba zaznaczyć, że Mroczni Bogowie nie byli dziś po stronie Pierzastego - z czterech dusz przyjęli tylko jedną ofiarę, a przerzut z tej Kości Udręki nie uratował Skrytobójcy. W kolejnym Cyklu mimo czaru 'Sprzymierzeniec natury' (+3 do Ld) nie wygrałem inicjatywy. Ale za to udało mi się skorzystać ze zdolności Sierżanta i Rusznikarz, korzystając ze Smarowidła, odstrzelił Berserkera i wycofał się przed mrocznym faunem.  Siły przeciwnika biegły w moim kierunku. Mroczny faun miał pecha i w znalezisku w ruinach natknął się na coś paskudnego (-1 Witalności). W pobliże moich bohaterów przesunął się ork Pierzastego, a za jego plecami czyhali Herszt i mag. Wtedy zdecydowałem się wydać swoim Hersztem rozkaz na Barbarzyńcę - rozkaz się udał i korzystając z zasad Prastarej Dzielnicy, kość Akcji odzyskał także Rusznikarz. Pierzasty też zdecydował się na wydanie rozkazu i kości odzyskał ork i jego mag. Rusznikarz strzelił więc do orka, jednakże nie był to strzał śmiertelny (jedynie pięć obrażeń...), co jak się chwilę później okazało postawiło mojego Herszta w ryzykownej sytuacji. Ale za to mojemu Barbarzyńcy udała się szarża na mrocznego fauna. I mimo 'Dzikiej szarży' nic nie zdziałał. Podobnie było z szarżą orka na mojego Herszta.

Następny Cykl nie byłby dla mnie zbyt udany - Sierżant zmarnował swoją kość, Rusznikarz przestrzelił, Barbarzyńca nic nie zdziałał, Herszt walczył z nieśmiertelnym orkiem (czar 'Wola życia'). Jednak na sam koniec Cyklu udała mi się szarża Strażnikiem kniei na wrogiego Herszta. Jako, że byłem pod wpływem 'Dzikiej szarży' to zdecydowałem się na atak standardowy - dwie kości przeciwko jednej! Siedem obrażeń! Ale Herszt ustał z jednym punktem Witalności. I w kolejnym Cyklu pokazał, na co go stać! Odpalił Kryształ Przekleństwa i zostałem tylko z dwoma aktywnymi bohaterami - Barbarzyńcą i Sierżantem. Do tego jeszcze się wyrwał i zadeklarował szarżę na mojego Herszta. Na szczęście miałem jeszcze asa w rękawie. W sumie to nie w rękawie i nie asa, ale za to Napitek z pestek uratował mi Herszta przed szarżą. Wybierając z dwójki dostępnych dla mnie w tym Cyklu bohaterów, pierwszego aktywowałem Barbarzyńcę, a on się postarał i sprzątnął mrocznego fauna. A potem mając już tylko Sierżanta i nic do stracenia zadeklarowałem szarżę w kierunku Herszta Pierzastego. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy się okazało, że jestem w zasięgu! Udało mi się przejść parowanie, atak nie został zbity tarczą i w ataku siłowym rzuciłem więcej niż przeciwnik. Śmierć Herszta oznaczała Test Paniki, który Pierzasty zdał, ale postanowił poddać grę. Jak się okazało miał za zadanie wykonać Zemstę (swoim Skrytobójcą na Rusznikarzu), Pojedynek Hersztów i Próbę młodego.

---

Na drugim stole grali Iga z Nephem. Niech więc zdjęcia z ich potyczki będą wynagrodzeniem za brak zdjęć z mojej.


Drużyna Nepha

Drużyna Igi


czwartek, 23 maja 2013

Raport: 20.05.13

Jak się okazało w niedzielę Paradox był zajęty i musieliśmy przełożyć spotkanie na poniedziałek. Zagraliśmy z Igą na 1000 Smoczych Dukatów. Ja przyprowadziłem na potyczkę Praworządną zbieraninę bohaterów, a Iga Anarchistów z Gildii Najemników.

Moja drużyna

środa, 15 maja 2013

Arena: Warszawa

Zapraszam wszystkich na spotkanie z Umbrą! W najbliższą niedzielę (19.05) o godzinie 17.00 będziemy grali w warszawskim Paradox Cafe na ul. Anielewicza 2. Jeśli macie ochotę zagrać lub po prostu zobaczyć jak na żywo wygląda rozgrywka Umbra Turris to przybywajcie!