W zeszłą sobotę (07.06) miałem przyjemność wziąć udział w turnieju Umbra Turris zorganizowanym przez Marcina w lubelskim Wargamerze. W związku z odbywającym się w tym czasie biegiem Solidarności i słabą komunikacją z żoną ba turniej przybyłem z 40 minutowym opóźnieniem. W rozmowie telefonicznej Marcin poinformował mnie, że będę 9 lub 10 graczem. Na miejscu okazało się, że byłbym 9, ale Marcin odstąpił mi swoje miejsce, zrezygnował ze swojej roli gracza i oddał się sędziowaniu. I bardzo, bardzo mu za to dziękuję. Ośmioro graczy na turnieju to lubelski standard i zastanawiam się co zrobić żeby Warszawa też tak miała. A z tego co mówił Marcin to kolejnych 5 graczy nie pojawiło się z różnych przyczyn losowych. Jak tak dalej pójdzie to turniej na Falkonie ma szansę sprowadzić całą rzeszę ludzi!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wargamer Lublin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wargamer Lublin. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 10 czerwca 2014
czwartek, 5 września 2013
Turniej: Świdkon 07.09.13
Popolconowe odpoczywanie daje się we znaki - całkowicie zapomniałem poinformować Was o zbliżającym się turnieju! Serdecznie zapraszam :)
Zapraszam na lubelski turniej Umbra Turris w ... Świdniku!Format: 750 SDGdzie: MOK w Świdniku al. Lotników Polskich 24Kiedy: 7 września 2013 godzina: 11.00-15.30Wpisowe: 0zł - wejściówka na konwent kosztuje 10złBez ograniczeń w modelach - na turnieju dozwolone są drużyny z modelami od wydawców innych niż Spellcrow. Drużyny złożone z modeli Spellcrowa otrzymują dodatkowy bonus w postaci małych punktów.
Więcej informacji znajdziecie na forum Umbra Turris.
Zapraszam też na zbliżający się Copernicon - znajdziecie tam stoisko Spellcrowa, a dodatkowo na konwencie odbędą się pokazy Umbra Turris.
wtorek, 27 sierpnia 2013
Raport: turniej 26.08.13 Lublin
I już po wczorajszym turnieju! Ugościł nas lubelski Wargamer na świętoduskiej. Na turniej przybyło siedem osób (co oznaczało, że ktoś będzie musiał pauzować). Każdy z graczy miał wielką ochotę na zwycięstwo, ale pierwsze miejsce było tylko jedno. Na turnieju debiutowali Mariusz i Dabi, a i tak dali się przeciwnikom we znaki. Na wyniki musicie jeszcze poczekać, gdyż oficjalne jeszcze się nie pojawiły, ale już teraz możecie przeczytać jak mi poszło. Tym razem znów chciałem udowodnić, że dobra drużyna nie da się żadnej złej drużynie, więc zdecydowałem się na krótkinów z Gildii Złodziei w składzie: Herszt złodziej, bard, kleryk, akolita, mnich, banita, złodziej, zwiadowca, podstępny kupiec, wróżbita, giermek. Wszyscy mieli proce i noże, poza hersztem (który zamiast noża miał topór) i kleryka (który nie miał procy i zamiast noża miał kostur).
1 Bitwa vs Michał "Glaree" (ludzie z Borii, charakter neutralny)
Miejsce potyczki: Bitewny plac
Moje zadania: Polowanie na wiedźmy, Dostarczyć wiadomość
Zadania przeciwnika: Wielka zdobycz, Pupil
| Końcówka pierwszej potyczki |
Bardzo słabo zaczęła mi się ta potyczka - nie szło mi ani strzelanie, ani magia, ani znaleziska. Do tego już w pierwszym Cyklu Michał wypatrzył mojego zwiadowcę i zaszarżował go swoim gladiatorem. Zaraz też pojawiła się tam reszta jego ciężkozbrojnej, twardobijącej drużyny. Wrogi kleryk próbował męczyć moje biedne niziołki Piorunem, jednak jakimś cudem na ręku miałem Dispel :) W tym czasie podstępny kupiec wspiął się na szczyt znajdującej się na środku stołu górki i przejął Wielką zdobycz. I wtedy moje szczęście się odmieniło (ba! nawet wygrałem inicjatywę rzucając jedynkę). To znaczy nadal obrywałem w walce, a bohaterowie Glaree wszystko parowali, ale za to połowa drużyny zbliżyła się na zasięg strzału do wrogiego maga. Na pięć strzałów przebił się jeden (wszyscy trafiali na 3+...) i dzięki Złowrogiemu smarowidłu kleryk udał się do piachu. Drugi Punkt Triumfu został zdobyty i potyczka zakończyła się moim zwycięstwem.
2 Bitwa vs Marcin (mroczne fauny i gobliny, charakter zły)
Miejsce potyczki: Nawiedzony cmentarz
Moje zadania: Rabunek, trening strzelecki
Zadania przeciwnika: Odbicie, Wielka Zdobycz
Marcin i jego drużyna, po tym jak pauzowali, aż rwali się do walki. Znów podzieliłem swoją drużynę na dwie grupy, tylko po to żeby dostać się do jak największej liczby znalezisk (bo oczywiście żeby nie było zbyt łatwo strzelać z procy na stół dostawiony został dodatkowy teren). Jak się okazała rzeczywiście dużo nie postrzelałem w tej grze. W pierwszym Cyklu obaj ruszyliśmy w kierunku znalezisk (efekt - dwaj bohaterowie stracili po jednym punkcie Witalności i dwa przedmioty dla mnie) i środka stołu, gdzie znajdowała się Wielka Zdobycz. Potem myślałem, że gra zaraz się skończy - Słój Patisonów trafił do wrogiego Herszta, a we własnej aktywacji użyłem swojego Herszta do odpalenia Kryształu Przekleństwa (wystawiając się tym na szarże wrogów w kolejnym Cyklu). Dzięki temu udało mi się korzystnie związać przeciwników w walce (cherubin się do czegoś przydał), przejąć kupcem Wielką Zdobycz i znaleźć się Zwiadowcą w zasięgu skarbu. Na początku kolejnego Cyklu zwiadowca dopadł do skarbu, ale zaraz został odsunięty przez wrogiego szamana. Trzeba było więc kombinować, żeby nie stracić Herszta (test Paniki) i spróbować uniemożliwić Marcinowi dotarcie do więźnia. Mój Kleryk próbował swoim ciałem zasłonić dojście do więźnia, jednak padł od krytycznego ataku wrogiego zwiadowcy. Ale od czego ma się tą hordę kurdupli - związałem go w walce swoim akolitą. Żeby odbić sobie stratę maga, reszta drużyny praktycznie oblazła pozostałych wrogów. I niewiele zdziałała, choć nie mogę narzekać - jeden z mrocznych faunów padł po udanym krytyku (co ciekawe na kościach wyrzuciłem 6 i 1, a obrażenia weszły tylko dzięki zdolności rasowej krótkinów). W następnym Cyklu miałem inicjatywę i oczywiście znów przejąłem Skarb moim zwiadowcą. Marcin natomiast wyrwał się z walki z akolitą i dotarł do więźnia. Żeby znów nie stracić zwycięstwa do skarbu doszedłem jeszcze banitą i już żadne szamańskie czary mary nie pomogły Marcinowi odebrać mi zwycięstwa.
3 Bitwa vs Mariusz (orkowie i gobliny, charakter neutralny)
Miejsce potyczki: Nawiedzony cmentarz
Moje zadania: Fantasmagorie, Zdobyć przewagę
Zadania przeciwnika: Rabunek
Ostatnią potyczkę rozegrałem z debiutantem, który do tej pory miał dużo szczęścia w kościach. Mariusz i jego orkowie nie zamierzali stosować taryfy ulgowej i od pierwszej aktywacji biegli prosto na moje niziołki. Niziołki strzelają z proc i raz trafiają, a raz nie - generalnie skuteczności nie mieli powalającej. W pobliże mojego skarbu trafili dwaj niziołkowie, coby go pilnować, a wraz z nimi udał się tam cherubin. Podstępny kupiec zwietrzył szansę na skarb i pobiegł na środek stołu, gdzie na skałce leżało znalezisko (jednak lina dla chciwców się przydaje). Jednak orkowie (nie wszyscy - jeden wyczuł moje intencje i został pilnować skarbu) nic sobie nie robiąc z ostrzału dopadli do zbitych w jednej chmarze niziołków. W efekcie zatłukują Cherubina i Barda. Podstępny kupiec kręci pejsem i dobiega do skarbu. Za kawałek liny, kupuje chwilkę życia. Na rozkaz Herszta ork ignoruje łapówkę i znów go atakuje. Kupiec chyba nie skąpił podczas wizyty w świątyni, bo kość Błogosławieństwa ratuje mu jeden punkt Witalności i pozostawia przy życiu. Ostatnią szansą Mariusza był już tylko Szaman, który przy próbie szarży dostał w twarz Napitkiem z pestek, dzięki czemu podstępny kupiec mógł się cieszyć ze zwycięstwa. Aj waj! (Gdzieś tam w międzyczasie niziołki wycięły dwóch goblinów i jednego orka).
| 1 bitwa: Dabi vs Mariusz |
| Orkowie Mariusza biegną do zwycięstwa |
Poszło szybko i bezboleśnie jak widać :) W trakcie turnieju testowaliśmy nowe zasady Złych i Praworządnych. I moim zdaniem zmiana zasad Praworządnych wyszła na lepsze, ale Źli nadal wymagają dopracowania (tym razem moim zdaniem odstają na minus od pozostałych charakterów). Najważniejsze, że na turnieju wszyscy dobrze się bawili i mają ochotę na kolejne gry. Może nawet przyjedzie większa reprezentacja Lublina na Polcon, więc warto się dobrze przyszykować na turniej :)
czwartek, 15 sierpnia 2013
Turniej: Lublin 26.08.13
Lubleska ekipa nie zwalnia tempa i organizuje kolejny turniej. Tym razem miała być sobota, ale w Wargamerze odbywa się wtedy premiera nowego dodatku do Veto. Dlatego, korzystając z ostanich dni wakacji, turniej odbędzie się w poniedziałek 26 sierpnia. Start o godzinie 12.00 Format: 750 SD Więcej informacji na forum UT.
Warszawa też może cieszyć się z dobrych informacji - na najbliższym Polconie odbędzie się turniej i seria pokazów Umbra Turris. Na części otwartej targów znajdować się też będzie stoisko Spellcrowa na którym spotkać będzie można twórców modeli i gry Umbra Turris. Więcej szczegółów już wkrótce :)
środa, 31 lipca 2013
Raport: turniej 29.07.13 Lublin część 2
Na facebookowej grupie Umbra Turris Lublin pojawiły się kolejne zdjęcia z turnieju. A na forum, opis potyczek Glaree. No i pojawiły się też pełne wyniki turnieju:
1. Andrzej „Hans” Pryzowicz – 6PT
2. Kuba „Decktone” Pastuszuk – 4PT
3. Michał „Glaree” Lipiński – 3PT
4. Michał „Lublinian” Dziubicki – 2PT
5. Mateusz Dziubicki – 2PT
6. Marcin – 2PT
7. Szymon Majewski – 2PT
8. Szymon „Myhon” Król – 0PT
2. Kuba „Decktone” Pastuszuk – 4PT
3. Michał „Glaree” Lipiński – 3PT
4. Michał „Lublinian” Dziubicki – 2PT
5. Mateusz Dziubicki – 2PT
6. Marcin – 2PT
7. Szymon Majewski – 2PT
8. Szymon „Myhon” Król – 0PT
Jeszcze raz dziękuję za grę i gratuluję zwycięzcom :)
I już teraz ponownie zapraszam na Umbrę w Lublinie - już 8 sierpnia w Wargamerze ma odbyć się następny turniej. Tym razem na 1000 SD, więc zapowiada się bardzo ciekawie.
wtorek, 30 lipca 2013
Raport: turniej 29.07.13 Lublin
Nie wiem czy to zasługa prażącego słońca, czy też mikroklimatu lubelszczyzny, ale wczorajszy turniej przebił moje najśmielsze oczekiwania. Na turnieju pojawiło się ośmiu graczy, z czego czterech graczy po raz pierwszy pojawiło się na turnieju. A jakby nie te cholerne wakacje to mogłoby być jeszcze trzech kolejnych! :P
Tym razem nie byłem organizatorem turnieju tylko najzwyklejszym graczem. Z zaciekawieniem przypatrywałem się jak sobie Michał poradzi i przyznam, że wywiązał się ze swoich zadań wzorowo. Warto dodać, że wspomagał go Kuba, który pomagał początkującym kolegom.
| Widok na cztery stoły do Umbry. |
Jako, że nie zapamiętałem całej poturniejowej tabelki, to pozwolę sobie zaprezentować tylko podium:
1. Hans
2. Michał 'Glaree'
3. Kuba 'DeckTone'
Znów udało mi się zająć pierwsze miejsce, tym razem dzięki pomysłowi Kudłatego. Nagrody zasponsorował Spellcrow i Wargamer, a każdy z czwórki nowych graczy wrócił do domu z modelem!
Moje bitwy:
1 bitwa vs Marcin 'marcinmarcin'
Pierwszą bitwę zagrałem z Marcinem i jego beastmenami, tfu, mrocznymi faunami :P Bardzo chciałem z Marcinem zagrać, bo jeszcze nie miałem okazji zagrać przeciwko faunom. Moim zadaniem było wybranie terenu i musiałem wybrać między Nawiedzonym Cmentarzem i Tajemniczym Borem. Poświęciłem więc jedną Błogosławioną Kość i wybrałem teren z mniejszą ilością przeszkód. Marcin miał do wykonania Odbicie, Poltergeista i Westalkę. Ja natomiast miałem wykończyć Pupila i Zdobyć przewagę, a moich dwóch niziołków miało Umówione spotkanie. Jako, że rozstawiliśmy się mniej więcej na środku strefy rozstawienia, Marcin umieścił swojego więźnia w lewym rogu mojej strefy rozstawienia. I od początku gry jego fauny ruszyły biegiem w tym kierunku. A ja tylko patrzyłem z niedowierzaniem jak szybkie są te mocarne stwory! Do tego w kierunku więźnia biegł Zwiadowca ukryty pod Peleryną, dlatego do więźnia pobiegł mój Przepatrywacz i przyzwany przez maga Cherubin. Jednym z niziołków (Złodziejem) podbiegłem jeszcze w kierunku znaleziska znajdującego się w pobliżu środka stołu. Reszta drużyny próbowała strzelać, jednak albo nie mogli dostrzelić albo przebić się przez twardą skórę faunów. W kolejnym Cyklu strzelanie rozpocząłem od przemieszczenia kolejnego niziołka (Wróżbitę) w pobliże znaleziska co Marcin dobrze odczytał i rozpoznał moje zadanie. W tym celu ruszył jednym z faunów w kierunku niziołków. W odpowiedzi mój Herszt ustrzelił wrogiego Szamana i wydał Wróżbicie rozkaz. Zaczęła się walka z czasem - kto pierwszy dobiegnie do swojego celu. Kolejne aktywacje zbliżyły do więźnia trzech faunów i goblińskiego zwiadowcę. Do tego Berserker dostał rozkaz i był już w zasięgu szarży do broniących więźnia Przepatrywacza i Cherubina. Wszystko zależało od kolejnego Cyklu. Na szczęście w ręku miałem Słój Patisonów i Napitek z pestek. Patisony zablokowały Berserkera, a Napitek z pestek umożliwił niziołkom przedostanie się do strefy rozstawienia Marcina.
Do rozegrania pozostała już tylko sytuacja w mojej strefie rozstawienia. Przepatrywacz dostaje szarżę od fauna i udaje mu się sparować. W zasięgu szarży znajduje się już tylko wrogi Herszt, ale mojemu magowi udaje się rzucić czar Trzęsienie ziemi, co daje bezpieczeństwo mojemu Przepatrywaczowi i uniemożliwia przeciwnikowi przedostanie się do Więźnia. Z początkiem następnego Cyklu zwyciężam nie zdobywając żadnego małego punktu.
| Zbliżenie na fauny :) |
Tym razem sprzyjało mi szczęście - Kuba wybrał na teren potyczki Leśną polanę zyskując dodatkowe Kości Inspiracji, nie zwracając uwagi na to, że taki teren bardzo sprzyja mojej strzelającej drużynie. Zadania, które tym razem mi przypadły to Umówione spotkanie i Polowanie na wiedźmy. Kubie udało się zmieścić w rozpisce półogra i czterech krasnoludów, którzy tylko ostrzyli swoje topory na moje biedne niziołki. Kubie natomiast trafił się Pupil i Odbicie.
Krasnoludy jednak nie doceniły ostrości bełtów niziołków. Już w drugim Cyklu Przepatrywacz ściągnął jednego z krasnoludów na krytyku. Zaraz potem Herszt Kuby wyszedł wprost na linię strzału trzech niziołków i skończył naszpikowany bełtami. Na moje nieszczęście wroga banda nie zamierzała uciekać z pola bitwy.
W kolejnych Cyklach Kuba starał się ugrać jeszcze jakiś punkt czarując Szamanem i licząc na zabicie Pupila, a mój Herszt wraz z Bardem, zamęczyli kolejnego krasnoluda, zmuszając Kubę do kolejnego Testu Paniki. Tym razem test został oblany i skończyłem bitwę z dorobkiem dwóch Punktów Triumfu i czterystu jeden małych punktów.
| Tuż po wylosowaniu Kart Zadań trzeba się zastanowić co i kim wykonać. |
| Tuż po rozstrzelaniu ostatniego krasnoluda. |
3 bitwa vs Michał
W końcu trafiła mi się bitwa z nowym przeciwnikiem. Do tego grającego także Gildią Tropicieli. Z tym, że przeciwnik miał do dyspozycji szóstkę leśnych elfów z długimi łukami. Oznaczało to, że nie dość, że przeciwnik mógł się ukryć i do mnie strzelać, to jeszcze przebijał mnie zasięgiem. A terenem potyczki znów stała się Leśna polana. Mój przeciwnik znów miał za zadanie Odbicie, więc po raz trzeci nie mogłem skorzystać ze swojego Strzelca - chyba popełniłem gdzieś błąd podczas tworzenia drużyny :P Ja natomiast miałem za zadanie wykonać Strzelecki trening oraz Polowanie na wiedźmy. Od początku gry zacząłem z grubej rury i rzuciłem Patisony na wrogiego Herszta. Do tego przeciwnikowi nie wyszedł czar Trzęsienie ziemi i bezczelnie to wykorzystałem przemieszczając swoje niziołki w pobliże środka stołu. A potem wszystko ułożyło się po mojej myśli. Mój Herszt w końcu się wykazał i ściągnął jednego z elfów z krytyka, a trójka niziołków ściąga wrogiego maga zapewniając mi piąty Punkt Triumfu na turnieju i dając pierwsze miejsce. Ale to nie był koniec bitwy. Przeciwnik zdecydował się zapolować na mojego Przepatrywacza. I nawet się to mu udało, ale od czego są Kości Błogosławieństwa. Przepatrywacz przeżył z ostatnim punktem witalności i ostatkiem sił zdobył się na końcowy rajd i wykrył wrogiego Herszta. Dzięki temu znalazł się on prosto przed trzema kuszami niziołków i po krótkim docelowaniu skończył podziurawiony jak poduszeczka do szpilek. Test Paniki wymusił na elfach ucieczkę i dał mi wygraną.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




